Witam, mam na imię Dawidek,urodziłem się 24 maja 2012r w Rudzie Śląskiej. Trochę za wcześnie,bo w 22 tygodniu ciąży,ważyłem tylko 450g... Chciałbym Wam pokazać tutaj moją walkę, mamusi i tatusia :) jak poznawałem i poznaje świat :) To nie jest miejsce gdzie przeczytacie tylko o rehabilitacji, leczeniu, cierpieniu, ale o miłości mimo wszystko :) Bo my w trójeczkę bardzo się kochamy :)
5.03.2014
Trzeci dzień choróbki :/
05.03.2014. część kochani :*
A ja sobie nadal choróbkuje... ;/ Spałem z mamusią i tatusiem, chyba byłem trochę spokojniejszy tej nocy, bo co mamusia z tatusiem się budzili to ja spałem :) dopiero nad ranem się kręciłem... pewnie zaczynało coś tam mi się zbierać i denerwowało mnie ;)
Ale wiecie co? :) Tatuś z rana wyciągnął taką specjalną rurką z noska psikusy... i pospałem jeszcze troszkę z mamusią tak tulaskowo ;)
Fajne jest to duże łóżko :D
Jak pewnie dobrze wiecie dobrze jest robić sobie takie inhalacje... wyglądam wtedy jak słonik... :D no normalnie mam taką trąbę :D ;)
Dmucha takie powietrze i ono mi pomaga, wiecie? ;)
Jakby tak porównać wczoraj a dzisiaj, to chyba jest tyćkę lepiej ;)
Więc pomalutku do przodu :) :) :)
Mamusia czytała wiele wiadomości od Was,że wiruski nie tylko u nas szaleją ;)
Pamiętajcie, że trzeba swoją choróbkę odbębnić ;) No tak to już jest ;)
Będziemy wszyscy razem dzielnie wracać do zdrówka :) Oki? :) :* <3
No to pamiętajcie ;) do góry noski zasmarkane ;) i do boju :D
Ściskam dużo mocno :* tuli licko w licko :* no i wiecie :*









czesc Dawidku..moj synek Wojtus (zMPD) 3latka i 5m-cy i tez spi z mama:)bo mama sie boi wiecznie ze cos sie wydarzy..(epilepsja od 2r.z.)i Wojtus wie jak to fajnie zasypiac i budzic sie kolo mamusi:)zycze ci wiecej takich fajnych nocek w duzym łóżeczku:)jestes taki kochany i dzielny Dawidku
OdpowiedzUsuńDAWIDKU KOCHANY TO WALCZYMY Z TYMI WIRUSKAMI -BEDZIE CO RAZ LEPIEJ,TAK JAK MAMUSIA POWIEDZIAŁA DO GÓRY NOSKI I DO BOJU,U MNIE TEZ JUZ CIUT LEPIEJ-ALE MUSI BYC DOBRZE ,PA MOJE SERDUSZKO ,SPIJ SPOKOJNIE
OdpowiedzUsuńTrzymaj się Słoniku, ju niedługo nic z tej trąby słoniowej nie pozostanie, bo będzie po prostu niepotrzebna
OdpowiedzUsuńZdrowiej nam szybko Dawidku :*
OdpowiedzUsuńKochany Aniołku trzymamy cały czas kciuki za Ciebie by już było dobrze abyś był zdrowy śpij dobrze do jutra Słoniku :)
OdpowiedzUsuńHej Myszko...
OdpowiedzUsuńMusze ci napisac bo Marcel mnie dzis o to mocno prosil....strasznie sie wczoraj zmartwil jak cie zobaczyl znow z rureczka ...tak sie zdenerwowal ze za nic nie umial po polsku zrozumiec co czyta....musialam mu wytlumaczyc...ze to tylko na chwilke dopuki antybiotyk nie zacznie porzadnie dzialac.... a zazwyczaj jest to dopiero po 3 albo 4 dniach...
chcialby cie mocno przytulic i zabrac troszke tych wiruskow od ciebie....Marcel nie lubi byc chory ale dla ciebie zrobilby to....ale jak to mowi nasz papa....oczy zamykamy i byle do przodu. ...i byle do lepszego....
Czasami dopadaja nas chorubska albo jakieś problemy ale tak to jest w zyciu....Bedzie dobrze....
Gorace Buziolki od calej naszej rodzinki
Zdróweczko tygrysku :*
OdpowiedzUsuń