30.04.2014

Tulaski,obowiązki,spacerek i...pik ;)



30.04.2014. cześć wszystkim :*
Pozwolicie, że ja tak w miarę krótko dzisiaj ;) :*
Dzisiaj to dwie ciocie mnie odwiedziły, ciocia Grażynka z hospicjum i ciocia Sonia od terapii czaszkowo-krzyżowej ;)








A że sobie zasłużyłem i słonko wołało mnie na spacerek, to pojechałem z mamusią i tatusiem moim wozem na superaśny spacerek :)
Pozwiedzałem prawie całą moją okolicę, a nam sam koniec dowiedziałem się, że jak będzie jutro słonko to pójdziemy na działeczkę :) lalalalala...będę na słoneczku :) słuchał ptaszków ;)









Jak wróciłem do domu to przyszła jeszcze jedna ciocia, ale spokojnie byłem dzielny ;) Te minki to z powodu takiego, że właśnie się przebudziłem i nie bardzo wiedziałem o co chodzi :D
Ciocia przyjechała zabrać trochę mojej krewki i siusiu ;) Co by sprawdzić,czy wszystko w porządeczku ;)
Siedziałem u tatusia na kolankach, ciocia wbiła mi do rączki takiego motylka, a mamusia trzymała swoimi rączkami moją, żebym nie zginał jej i nie machał ;)
Ciocia sama się zdziwiła,że tak szybko poszło ...ufff ;) 












Potem to relaksik ;) 








No i nawet rozpisałem się ...kurczaczek :D ;)
Ściskam was mocno, buuuuzia :* tuli licko w licko, no i wiecie :* 
Ps. Dzisiaj ostatni dzień oddawania 1% ;) Chciałem podziękować tym wszystkim,którzy zdecydowali się oddać go dla mnie :*
Mocno, dużo mocno dziękuję :*





2 komentarze: