Witam, mam na imię Dawidek,urodziłem się 24 maja 2012r w Rudzie Śląskiej. Trochę za wcześnie,bo w 22 tygodniu ciąży,ważyłem tylko 450g... Chciałbym Wam pokazać tutaj moją walkę, mamusi i tatusia :) jak poznawałem i poznaje świat :) To nie jest miejsce gdzie przeczytacie tylko o rehabilitacji, leczeniu, cierpieniu, ale o miłości mimo wszystko :) Bo my w trójeczkę bardzo się kochamy :)
25.01.2014
Relacje z moich ćwiczonek ;)
25.01.2014. cześć kochani :) :*
na początku muszę Was uprzedzić.... mamusia poszalała dzisiaj z fotkami :D
chyba poszła na rekord ;) :D
Ale przynajmniej będziecie widzieli jak zachowuje się na ćwiczeniach ;)
Już opowiadam :)
Po śniadanku.... sesyjka :) a co :D
Miałem rano jechać do wuja tak jak zwykle na rehabilitacje,ale ,że biega mi jakiś niby katarek, taki chyba z ząbków ;) a na dworku mróz, że hooooo to niestety odwołaliśmy, żeby nie ryzykować ;)
Mamusia szybko zadzwoniła do cioci, która do mnie przyjeżdża, do cioci Karoliny, no i na szczęście mogła przyjechać :)
No i zaczęło się :)
No najpierw rozciąganie na macie ;) trochę nawet pozłościłem się, ale mnie szybko przechodzi ;) podobno złość urodzie szkodzi ;) choć to może dziewczynek dotyczy :D ;)
Później to już trudniejsze ćwiczenia... trzymanie główki, a ona to nie jest wcale taka lekka ;)
Potem to trzymałem taką specjalną piłeczkę do nadmuchiwania :D ale dziwne uczucie było :D ale ogarnę i to ;)
I tak znowu trochę do pionu musiałem się ustawić z moją główką ;) i oglądać się w różne strony za moimi rączkami :)
Nadszedł i czas na wałeczek, takiego konika ;)
Usiadłem i wioooo do przodu :D
Ciocia pomogła mi później usiąść na kolankach, a te skłony i podnoszenia główki... ojjj to bardzo ciężkie mówię Wam ;)
No i dalej wyprosty na siedząco na macie, skręty, wyprosty,znowu podnoszenie główki i na kolankach ... ciocia pomagała ;)
Ale pochwaliła mnie, że fajnie mi dzisiaj poszło i że widzi, że staram się :)
No przecież mówiłem, że ja to się staram bardzo ;)
No i zmęczenie przyszło...no bo jakby inaczej ;)
Mamusia wzięła na rączki i położyła mnie do drzemki ;) a ja... no co mój kocyk to robię z nim co chcę :D
No sami widzicie, że mamuśka dzisiaj poszalała z lufą ;) ale przez to poznacie mnie jeszcze lepiej ;)
Ściskam Was wszystkich mocno :* buuuzia,tuli licko w licko :*
no i wiecie :*


















idzie ci kochanie coraz lepiej z tą główką, widać gołym okiem że robisz postępy, ale jak ma być inaczej jak mamusia z tatusiem cie tak kochają to musisz się starać dla nich :*
OdpowiedzUsuńi dla nas bo my też kochamy mocno, choć tak wirtualnie, ale może kiedyś przyjedziemy w odwiedziny :*
siuper chłopak!
OdpowiedzUsuń:*
OdpowiedzUsuńDawidku, Twojej urodzie nic nie zaszkodzi, bo jesteś prześliczny :)
OdpowiedzUsuńDawidku! Jesteś wspaniały. Twoja Mamusia i wszystkie Ciocie i Wujkowie to wspaniali ludzie. Ćwicz tak dalej a będzie dobrze. Pozdrwaiam Was wszystkich. Babcia 2 urwisów,
OdpowiedzUsuńPrzypomina mi się jak ćwiczyłam z moim Miśkiem 23lata temu - tyle lat minęło a ćwiczenia takie same
OdpowiedzUsuń