Dawidek Spałek

Witam, mam na imię Dawidek, urodziłem się 24 maja 2012r w Rudzie Śląskiej.
Trochę za wcześnie,bo w 22 tygodniu ciąży,ważyłem tylko 450g...
Chciałbym Wam pokazać tutaj moją walkę, mamusi i tatusia :) jak poznawałem i poznaje świat :)
To nie jest miejsce gdzie przeczytacie tylko o rehabilitacji, leczeniu, cierpieniu, ale o miłości mimo wszystko :)
Bo my w trójeczkę bardzo się kochamy :)

Szukaj na tym blogu

Popularne

Łączna liczba wyświetleń

Spacerkowo ;) no i kolejny papciowy dzień :) :) :)

27.04.2014


27.04.2014. cześć kochani :*
Ale mam Wam dzisiaj trochę do pokazania i opowiedzenia :)
Wczoraj nie udało nam się pójść na spacerek,ale za to dzisiaj prawie całą rodzinką sobie pospacerowaliśmy :D :)
Ale najpierw poszliśmy do dziadków na obiadek :)
Co najmniej pół obiadku jem łyżeczką :D więc jest szał :D
Przed samym wyjściem tulasek tatusiny :D 







Po obiadku wszyscy wyruszyliśmy na super spacerek :) Wiecie jak fajnie słonko świeciło?? :D Mówiłem wczoraj, że nadrobimy ;)
No i nie zgadniecie gdzie poszliśmy... na lody :D
Ja to jeszcze ich nie smakowałem, jakoś takie zimne były ;) A mamusia powiedziała, wytłumaczyła mi, że to tak właśnie ma być ;)
No widzicie, ja cały czas się uczę ;)
Była też ze mną moja kuzynka Monisia, taka prawdziwa moja kuzynka, no mam tylko jedną :) Ona też ma takie fajne okularki kolorowe :) 
Uffff już myślałem, że tylko ja mam w rodzince wśród tych najmłodszych ;)
Kocham ją bardzo, wiecie? :) dzięki niej mamusia potrafiła sprawnie zmieniać mi pieluszki :D Bo parę paluszków temu, jak jeszcze mnie nie było to dużo czasu spędzała właśnie z nią :) Nawet dała mi potem swoją piłeczkę potrzymać... ona chyba też mnie kocha ;)





















No i jak mogę dzisiaj o tym nie napisać...
Pewnie większość z Was wie, że Papcio ma dzisiaj wyjątkowy dzień :)
Tak,tak mój, nasz Papcio został ŚWIĘTYM !!!!! :) :) :) :) :) <3
Nie wiem jak Wy, ale moja mamusia tak ma, że jak ogląda filmy o nim, jakieś wspomnienia to oczka robią jej się mokre, a czasami nawet mokrusie... ;)
A wiecie dlaczego?? Bo jakoś nie udało się odwiedzić Papcia jak jeszcze żył :/
Teraz to tam gdzieś są marzenia, żeby pojechać do niego i pomodlić się przed jego domkiem z kamienia, no i poprosić jego następcę Franciszka o błogosławieństwo i modlitwę :) bo On też ma bardzo dobre serduszko ;)
Ale Wy to pewnie też wiecie ;)




                                                                    KOCHAM :*


                                                                    KOCHAM :*



KOCHAM :*

Ja Was ściskam mocno, buuuuuzia, tuli licko w licko,no i wiecie :*






Na Ślubie u cioci i wujka ;) :*

26.04.2014


26.04.2014. cześć kochani :*
Ale dzisiaj był fajny dzionek :) 
Pierwszy raz byłem w kościółku na takim ślubie, gdzie ciocia z wujkiem dali sobie magiczne pierścionki, tak jak mamusia z tatusiem te 3 paluszki temu ;)
Tak ładnie śpiewali w kościółku :) Co niektórym nawet oczka mokre się robiły ;)
Ale ciocia Martusia tak ładnie wyglądała...że achhh achhh :) 
No wujek Krzysio też ;) ale wiecie kobiety trzeba podziwiać, w drzwiach przepuszczać ;) :D
Być takim dżentelmenem, szarmanckim czy jak to się tam mówi ;) 
Nie pokaże Wam jak ciocia pięknie wyglądała, bo wiecie ona to ma pierwszeństwo z tym ;) ale musicie uwierzyć mi na słowo :D
Staliśmy w kolejce,żeby złożyć życzenia, ja to miałem zamiast kwiatuszka taaaaakiego lizaczka, co by mieli słodkie życie ;) A nawet podarowałem im ode mnie taką książeczkę z życzeniami i "radami" ;) Mam nadzieję, że choć troszkę im się spodoba :D
Jak ciocia z wujkiem odjeżdżali autkiem to pojechaliśmy za nimi i robiliśmy Tiiiiiiiiiiii Tiiiiiiiiiiiiit .... :D Taki podobno u nas zwyczaj ;)















No a później pojechaliśmy do mojej babci na obiadek,bo ona to niedaleko mieszka od kościółka ;) 
Jakoś tak senny dzień był, że spanie zwyciężało :D ale tulaski z mamusią i tatusiem musiały być ;)

















Jak już wróciliśmy do domku... wychodzimy z autka a tu.... kap, kap, kap...
No kurczaczek nici ze spacerku!!! jak się rozpadało !!!!
Nawet zostały mokre kropeczki na moim ubranku... dobrze, że to znika ;) 
Patrzyłem na te ciemne chmurki, żeby je jakoś odczarować, ale roślinki też potrzebują piciu, więc na spacerek pójdę innym razem ;)










Ja Was ściskam mocno :* Buuuuzia :* Tuli licko w licko :*
No i wiecie :*






Moje mniamniusie ćwiczonka ;) i takie nasze mini święto ;)

25.04.2014


25.04.2014. cześć kochani :*
Muszę pokazać wam moje dzisiejsze przygody ;) Przygody przede wszystkim z jedzonkiem ;) achhh ale jakoś przetrwałem, a nawet było smacznie :)
Nie muszę Wam pisać, że były tulaski przytulaski ;)
A żeby było bardziej słodko to tatuś dał mi troszkę czekoladki do spróbowania...co będzie sam jadł ;) :D
Dobre było :D języczek sam wychodził :D





Później to przyjechała ciocia Gosia logopedka i to dopiero się zaczęło...
Tak profesjonalnie ciocia mnie uczyła robić piciu świeży soczek z pomaranczki i jeść skórkę z chlebka z szyneczką :D tzn próbowałem jeść i nawet świetnie mi szło :) Ciocia uczy mnie gryźć, tak żebym nauczył się używać nie tylko języczka, ale jeść tak jak wszyscy... z boczku ;)














No jak skończyłem to aż było hurra hurraaaa :D






Po obiadku to tatunio zabrał nas na taki specjalny obiadek, bo u nas takie małe święto ;) 
3 paluszki temu, czyli 3 lata temu ;) mamusia i tatuś założyli sobie takie magiczne pierścionki :) No i jakoś musieliśmy troszkę poświętować :)
Jadłem nawet z mamusią taki cieplutki serniczek... mmmmm mniamusi był :D
No a potem jakoś mnie sen dopadł no i tyle ... ;) tak bywa ;)
Ale mamusia i tak utuliła i wycałowała,nawet na śpiocha :D













No to ja Was mocno ściskam :* Buuuzia :* Tuli licko w licko :* 
No i wiecie :*