11.11.2013.- cześć kochani :* to ja z bączkiem w nosku ;)
ciągle biega,fruwa,brzęczy,a ja kurczaczek denerwuję się, a i pospać nie da się normalnie... a spałem znowu z mamusią i tatusiem ;) oni to ze mną mają ;)
Ale jak pewnie wiecie nie gniewają się na mnie ;)
Żeby nie było,że tylko brzęczałem ;) przyjechała do mnie moja ciocia Kamila, rehabilitantka :) no i popatrzcie jak ćwiczyłem, musiałem trochę się wysilić :)
Sami widzicie, że lekko nie było ;) ale wiem, że muszę, że tak trzeba :)
Później to już relaksik,choć nadal z bączkiem,a do tego te ząbki... nawet ciężko ćwiczyć mi jedzenie łyżeczką, ale jakoś to minie ;) i znowu będzie do przodu :)
A wieczorkiem tatuś zabrał mnie na matę, położył na brzuszku i pomagał mi rozglądać się i podnosić główkę ;)
No dobra... to tyle :) Ściskam Was mocno,bo ja Was bardzo lubię, wiecie? :*
no i wiecie :*






