29.04.2014. cześć kochani :*
Ale dzisiaj znowu miałem przygody :) :D
Już Wam opowiadam ;) Z rana to przyjechała do mnie ciocia Martusia ;)
No wiecie, ona już jest ciocia jako żona , ale żona wujka ;) no bo moja mamusia też jest żona, ale żona tatusia ;) Tak żeby Wam się nie pomyliło ;)
Ciocia też miała nowy magiczny pierścionek :) Ale fajnie :)
Nawet piłem z nią kawkę ;) tzn ja tylko piankę ;) Ale jakoś można to podciągnąć pod kawkę ;) Ciocia wytuliła, śpiewała, a co najważniejsze to podobał się cioci i wujkowi mój prezent ;) ufffff... ;)
Tańczyła nawet ze mną taki taniec "gaga stajl" czy jakoś tak ;)
Później to nie uwierzycie... Elmo na wiosnę się rozbrykał!!! :D
Ja tam sobie odpoczywam na brzusiu, próbuję odpocząć, a on mnie zaczepia...
A tu szturcha, gryzie w ucho, skacze mi po pleckach, no a jak mu się w końcu znudziło to na koniec ubrał moje okularki i wylegiwał się na moim leżaczku... łobuz jeden ;)
Jak już odpocząłem po obiadku to przyjechała ciocia Agata, wiecie ta od bajeczek,co ćwiczy moje oczka ;)
Oglądałem bajeczki różne, różniste, a na koniec ciocia pokazała mi takiego węża o ślicznym kolorze, takim lazurkowym :)
Fajnie było dzisiaj, mówię Wam :)
No ściskam Was mocno :* Buuuzia ,tuli licko w licko, no i wiecie :*
































