Dawidek Spałek

Witam, mam na imię Dawidek, urodziłem się 24 maja 2012r w Rudzie Śląskiej.
Trochę za wcześnie,bo w 22 tygodniu ciąży,ważyłem tylko 450g...
Chciałbym Wam pokazać tutaj moją walkę, mamusi i tatusia :) jak poznawałem i poznaje świat :)
To nie jest miejsce gdzie przeczytacie tylko o rehabilitacji, leczeniu, cierpieniu, ale o miłości mimo wszystko :)
Bo my w trójeczkę bardzo się kochamy :)

Szukaj na tym blogu

Popularne

Łączna liczba wyświetleń

Moje ćwiczonka :)

20.01.2014


20.01.2014. cześć kochani :*
to znowu ja :) chciałem Wam troszkę pokazać co u mnie, no i opowiedzieć ;)
Dzisiaj to z rana relaksik przed rehabilitacją i sesyjka :) No musiałem sił nabrać ;)








A jak ciocia Kamila przyjechała no to już byłem gotowy do ćwiczeń ;)
Spodenki sportowe, czyli pielucha ;) i do boju :D 








No potem to już obiadek i zasłużona drzemka ;) a później to już same przyjemnostki ;) przytulaski z mamusią ;) hihihihi ;)


Chciałem jeszcze coś ważnego napisać :) nie mam pojęcia skąd... mamusia i tatuś w sumie też... to nie, że ja tylko nie ogarniam ;) nie mam pojęcia skąd co u niektórych tyle złych emocji,zawiści,jadu,uszczypliwych uwag i komentarzy... 
Wiemy,że niektórzy lubią sobie tak pisać, żeby zwrócić na siebie uwagę,ale żeby aż tak??? Obrażać i osądzać nie tylko nas ,ale i osoby,które nam pomagają :/ to bardzo przykre i niesprawiedliwe...
Nigdy nie wiecie jak byście postąpili gdybyście byli na naszym miejscu i nikomu tego nie życzymy ;) ale musicie sobie zdać sprawę, że ja będę potrzebował pomocy przez całe swoje życie.... a zdajemy sobie sprawę,że ta pomoc nie będzie za jakiś czas taka jak teraz ;)  
Jeśli ktoś uważa,że nam tak fajnie się powodzi, mamy wszystko co nam potrzeba ,a inni tego nie mają ... to my BARDZO chętnie się zamienimy :)
Doceniajcie to co macie... :) zdrowie jest najważniejsze i nie da się go kupić nawet za ogrom pieniążków... ;)
No to tyle,bo się rozpisałem ;) buuuuuzia,tuli licko w licko :* no i wiecie :*





10 komentarzy:

  1. Brak słów na tych wszystkich złośliwców.Łatwo się komuś mądrzyć ,jak ma zdrowe dziecko i nie wie ile pracy i wysiłku trzeba.Podziwiam Twoją mamę Dawidku ,za to, że każdego dnia daje Tobie i Twojemu tatusiowi poczucie tzw.normalności,że ma w sobie tyle siły aby każdego dnia walczyć i nie poddawać się.Jeżeli zobaczysz kiedyś na jej twarzy smutek ,to przytul ją mocno , a zobaczysz znów rozpromienioną buzię.Mamusie tak czasami mają ,że lubią sobie popłakać,to nic złego,najważniejsze ,że Ty będziesz wtedy z nią , to wytrzyma wszystko. TULI,TULI.

    OdpowiedzUsuń
  2. jestem pełna podziwu dla Dawidka ze ma tyle sily :) z niego jest taki kochany słodziak:* nieraz z dziecmi czytamy na facebooku co u Dawidka i nieraz pytaja co u niego:) jak przeczytalam pierwszy wpis to az łzy w oczach mialam ze taki cudak jest na swiecie z nami i dziekowac Bogu mozna bo kazde dziecko zasluguje na zycie. Bede z calych sil trzymac kciuki za tego kochanego malego mezczyzne zeby mial duuuzo sil do cwiczen oraz aby usmiech nie schodzil z jego usteczek:)pozdrawiam mocno

    OdpowiedzUsuń
  3. Być może ci "złośliwcy" nie posiadają dzieci... lub nie powinni ich posiadać z takim podejściem... Trzeba być zupełnie pozbawionym wrażliwości i zwykłych ludzkich uczuć, aby móc oceniać, osądzać... Nie wyobrażam sobie, aby jakakolwiek mama mogłaby spojrzeć na historię Dawidka z zawiścią. Ja śledzę Twoje losy od niedawna, a przewartościowały one całe moje życie i mojej małej rodzinki. Zawsze uważałam, że wszelkie złośliwości wynikają z zazdrości... z tym przypadku z zazdrości o siłę i odwagę, jaką macie w sobie. Dawidku, Ty i Twoi rodzice powinniście być wzorem, dla innych rodzin, które być może są w równie trudnej sytuacji, ale nie mają na tyle siły, odwagi, determinacji, aby móc każdy dzień zamienić w wyjątkowy i do tego zarażać innych cudownością życia. To niesamowite, że "mimo wszystko" tak zarażacie radością, stopujecie ulotność życia i chwytacie każdą chwilę. Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To jest jakaś masakra jak tak można nigdy tego nie zrozumiem!!! Sama mam dzieci na szczęście zdrowe sam mąż pracuję i wiem ile to pieniędzy trzeba a co dopiero na chore maleństwo i to jeszcze tak :( Smutek mnie ogarnia jak widzę że ludzie nawet do licytacji na tak szczytny cel jak pomoc Dawidkowi nie dotrzymują słowa po co licytują jak i tak nie mają zamiaru przesłać tych pieniążków ja śledzę cały czas licytację niestety nie stać mnie na takie licytację ale gwiazdkę dla Dawidka wysłałam i jeden procencik też pójdzie :) niewiele ale zawsze coś gdy wszyscy ci ludzie którzy tak brzydko robią zrobili by tak nie wiele Dawidek na pewno byłby szczęśliwy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Kochany Aniołku życzymy Ci dużo dużo dużo Zdrówka Siły i chęci do dalszych ćwiczeń które na Ciebie czekają Ślemy gorące pozdrowienia dla Ciebie i twoich Wspaniałych Rodziców <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Ci złośliwi bardzo często nie mają swojego życia, albo tak ich ono dołuje, że czepiają się innych, dla samej satysfakcji... Dużo siły Dawidku, dla Ciebie i dla Twoich rodziców :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie wiem o co chodzi, jedynie się domyślam, ale ty i twoi rodzice absolutnie nie możecie się takimi ludźmi przejmować, tłumaczyć też nie ma co, bo niektórzy są bardzo niepodatni na tłumaczenia. Pewnie! Wiele rodzin, w których są niepełnosprawne osoby żyje w ubóstwie, ponieważ nasz kraj na to pozwala, nie ma wystarczającej pomocy dla osób dotkniętych chorobą, to jest straszne. A to, że wy sobie tak świetnie radzicie jest wspaniałe, dobrze wiedzieć, że nie wszyscy popadają w chorobę całym sobą, że są osoby, którym mimo przeciwnością losu w życiu się powodzi. Niektórzy "niekumaci" myślą, że dzieci niepełnosprawne rodzą się tylko w biednych rodzinach. Nie ma im co tłumaczyć, bo są "niekumaci" ;) A przejmować się to już absolutnie nie można, bo szkoda nerwów :) Już od długiego czasu śledzę Waszą historię i mój 1% na pewno trafi do Was, za to jacy jesteście wspaniali. Pozdrawiam was serdecznie i życzę zdrówka, tylko tego :-*

    OdpowiedzUsuń
  7. Naszczęście dobrych ludzi jest więcej i przyslaniaja tych złych. Najlepiej nie komentować tego, a nie będą mieć przyjemność że się im udało dopiec. Choć wiem że to czasami trudne. Trzymam za twoją Mamusie wielkie kciuki by miała dużo cierpliwości i odporności na takich złośliwcow. Pozdrawiam i :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Pani Kasiu ja wiem,że to boli jak ktoś niesprawiedliwe ocenia innych,ja Was bardzo podziwiam,ze jesteście tacy dzielni z mężem . Zawiść ludzka była i będzie nic na to nie poradzimy ale są też i też ludzie wspaniali o wielkich sercach i to o nich trzeba myśleć a nie o tych co tylko chcą nam popsuć krew bo to są wampiry energetyczne i takich olewamy:) . Ostatnio ktoś mnie zapytała jaki jes dla mnie idealna matka i kogo podziwiam ja odp,że to są mamy dzieci chorych bo ty Kasiu jesteś taką siłaczką jak wiele innych mam które maja podobaną sytuacje jak ty z mężem głowa do góry a Dawida kochamy:)

    OdpowiedzUsuń